e-wonsz

Jest z nami od: 2017-08-31 14:00:07
Ostatnie logowanie: 2019-03-23 19:47:30
Opublikował wiedzy: 1124
Data urodzenia: ukryta
Kilka słów o mnie: -
Dlaczego po szczepieniu na ramieniu człowieka pojawia się ta mała blizna?
Szczepienia i szczepionki to temat, na punkcie którego ludzie w ostatnim czasie są szczególnie przewrażliwieni. Budzi on bardzo wiele skrajnych emocji i każdy zawsze ma dużo do powiedzenia, nawet jeśli jego wiedza na ten temat nie jest zbyt rozległa. I tak toczy się bój antyszczepionkowców z ludźmi, których zdaniem przymus szczepień powinien pozostać w niezmienionej formie, a ludziom nie powinno pozostawiać się wyboru. 

My dzisiaj pozostaniemy przy temacie szczepień, jednak przejdziemy do jego nieco bardziej luźnego obszaru. Jeśli byliście szczepieni w dzieciństwie, to pewnie zauważyliście na jednym z waszych ramion, charakterystyczną bliznę. Ma ona nawet związek z kultowym tekstem: „tylko nie w szczepionkę”. 

Czy zastanawialiście się kiedyś, skąd ona się w ogóle bierze i jak powstaje? Dzisiaj postaramy się odpowiedzieć na to pytanie. Zapraszamy dalej! 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 15 lutego 2019 o 19:02 przez e-wonsz
Od 14 roku życia chodziła regularnie na solarium. Teraz zamiast ucha ma takie coś
Niemal każda kobieta marzy o zgrabnym, opalonym ciele. Ma to jednak miejsce dopiero od stosunkowo niedługiego czasu. Kiedyś ideał piękna stanowiły bowiem panie o krągłych i pełnych kształtach (żeby nie powiedzieć po prostu: grube). Do tego wszystkiego kiedyś opalenizna nie była mile widziana wśród kobiet. Najbardziej pożądana była blada cera bez najmniejszego śladu. 

Opalona skóra była domeną chłopek i kobiet pracujących na zewnątrz. Wielkie damy i te nieco bogatsze mieszczki szczyciły się swoją bladą cerą i na zewnątrz wychodziły tylko z odpowiednią osłoną, jaką stanowiła najczęściej niewielka parasolka. 

Od pewnego czasu opalenizna jest jednak tak mocno pożądana u kobiet, że te ryzykują nawet swoje własne zdrowie, aby móc chwalić się pięknym, niemal brązowym ciałem. Niestety podobnie sprawy mają się w przypadku naszej dzisiejszej bohaterki. Regularnie chodziła ona na solarium od 14 roku życia i zapłaciła za to straszliwą cenę. O czym konkretnie mowa? Zapraszamy dalej! 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 lutego 2019 o 16:02 przez e-wonsz
Z osobami palącymi marihuanę przed 18 rokiem życia dzieje się coś bardzo niepokojącego
Marihuana i skutki jej zażywania, to chyba jedna z częściej badanych kwestii na świecie. Naukowcy szczególnie upodobali sobie ten temat od czasu, kiedy coraz więcej miejsc na świecie zaczęło zmieniać swoje podejście do używki. W wielu stanach w USA nastąpiła już całkowita legalizacja (nawet do rekreacyjnego użytku), w większości stanów marihuanę można stosować w celach leczniczych, a inne kraje wciąż rozważają legalizację lub już to zrobiły. Mowa m.in. o Urugwaju lub Kanadzie. 

Nic więc dziwnego, że marihuana jest obecna również w świecie nauki i to nie od dzisiaj. Badacze wciąż próbują obalać pewne mity, które wciąż obecne są w świadomości wielu ludzi. Jednym z nich jest na przykład to, że ludzie palący marihuanę w okresie dojrzewania są mniej inteligentni - tym jednak nie będziemy się dzisiaj zajmować. Zajmiemy się czymś zupełnie innym. 

Okazuje się bowiem, że osoby spożywający marihuanę przed ukończeniem 18 roku życia, mogą doświadczyć w późniejszym życiu dość przykrych konsekwencji swoich działań. O czym konkretnie mowa? Zapraszamy dalej! 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 14 lutego 2019 o 20:02 przez e-wonsz
Pracownicy zoo usunęli lwiątku pazury, aby to mogło „bezpiecznie bawić się ze zwiedzającymi”
Czasem na świecie dzieje się coś takiego, że jedyne co nasuwa się na myśl każdemu normalnemu człowiekowi, to soczyste „ku*wa mać!”. Podobnie jest tym razem. Sprawa dotyczy 14-miesięcznej lwicy Falestine z ogrodu zoologicznego w mieście Rafah leżącym w Autonomii Palestyńskiej. 

Mohammed Jumaa - 53-letni właściciel zoo - tłumaczy, że wszystko to robione jest w trosce o zwiedzających. Nie mogli oni nawet podejść pod klatkę lwicy, ponieważ ta biegała, rzucała się i pokazywała pazury. Teraz nic takiego nie ma już miejsca. Ludzie chodzą nawet w tej samej przestrzeni, w której żyje Falestine. 12-letni chłopiec chwalił się, że udało mu się nawet przytulić zwierzę, a zdjęcie od razu wrzucił na swojego Facebooka i wysłał znajomym na WhatsAppie - wszyscy byli pełni podziwu. 

Zabieg przeprowadzany jest na miejscu, a więc w samym ogrodzie zoologicznym, choć nie ma tam odpowiednich ku temu warunków. Weterynarz, Fayez al-Haddad, twierdzi, że pazury w końcu odrosną. Obcinane są one tylko na tyle, aby nie stało się to w ciągu najbliższych kilku tygodni. 

Lwica na początku chciała nawet drapać drzewo i ostrzyć sobie na nim pazury, jednak z oczywistych powodów nie była w stanie tego robić. Właściciel zoo jest zadowolony z wyniku operacji. Warto dodać, że w Autonomii Palestyńskiej podobne zabiegi nie należą do rzadkości. W podobny sposób traktowano już inne lwiątka. 

Internauci oczywiście są oburzeni i życzą właścicielowi wszystkiego najgorszego. Nie powinniśmy jednak aż tak się dziwić. W końcu krzywda zwierząt działa na społeczność internetową, jak płachta na byka. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 lutego 2019 o 17:02 przez e-wonsz
Źródło: https://www.thesun.co.uk/news/8423324/zoo-rips-lion-claws-kids-play-beast-leave-sharp-teeth/?utm_medium=Social&utm_source=Facebook#Echobox=1550137584
Poznajcie suczkę, która zamiast jednego ucha ma drugi pysk - są w nim nawet zęby
W świecie zwierząt często zdarzają się dziwne mutacje. Zwykle jednak są to nieprawidłowości tak małej skali, że nie jesteśmy w stanie tego zauważyć gołym okiem i musielibyśmy przeprowadzić serię badań genetycznych, aby w ogóle je namierzyć. Wśród ludzi jest podobnie - u nas mutacje również się zdarzają. Tutaj sprawa wygląda jednak niemal tak samo i zwykle są to mutacje tak niewielkiego stopnia, że bez badań genetycznych ani rusz. 

Część ludzkich mutacji może zrobić z człowieka nawet coś na kształt „Supermana”. Są takie, które sprawiają, że człowiek może szybciej biegać, wolniej się męczy, jest odporny na poszczególne choroby, nie odczuwa bólu itd. Jest tego naprawdę wiele.

W świecie zwierząt zapewne jest podobnie. Jednak od czasu do czasu zdarzają się deformacje, które widać gołym okiem i wiele osób ich się obawia. Tak było z naszą dzisiejszą bohaterką. Ta suczka (dosłownie!) ma drugi pysk w miejscu ucha. Ludzie tak bardzo się tego obawiają, że właściciele oddali ją do schroniska. Chcecie zobaczyć, jak to wygląda? Ostrzegamy jednak, że zdjęcia przeznaczone są dla ludzi o mocnych nerwach. Jeśli za takich się uważacie, to zapraszamy dalej! 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 lutego 2019 o 17:02 przez e-wonsz
Czy ta reklama wywołuje u ciebie orgazm mózgu? Oto dlaczego tak się dzieje
Na jakiej zasadzie działają reklamy? Oczywiście musza one pełnić wyznaczoną im rolę: muszą sprawiać, aby produkt, który w nich występuje, lepiej się sprzedawał. Jak tego jednak dokonać? Wiele osób zastanawiało się nad tym przez setki (a może nawet tysiące lat). Co ma charakteryzować dobrą reklamę? Musi łatwo zapadać w pamięć, być chwytliwa, a czasem nawet ikoniczna.

Twórcy reklam bardzo często grają na ludzkich emocjach. Ich produkcje mają wywoływać u nas skrajne reakcje. Powinniśmy się wściekać, powinniśmy śmiać się do bólu brzucha, powinniśmy nienawidzić, lubić a nawet kochać. Wszystko to powinna wywoływać naprawdę dobra reklama. 

Co jednak, jeśli spróbować podejść do tematu z nieci innej strony? Co, gdyby reklama miała wywoływać orgazm? Oczywiście nie mówimy o takim prawdziwym orgazmie, a o tzw. „orgazmie mózgu”. Znaleźliśmy reklamę, która to potrafi. Zastanawiacie się o czym mowa? Zapraszamy dalej! 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 13 lutego 2019 o 19:02 przez e-wonsz
Źródło: https://www.iflscience.com/brain/the-science-behind-that-whispering-beer-commercial-during-the-super-bowl/
Kobieta znalazła dziwne stworzenia leżące na podłodze w jej kuchni - jedno z nich wciąż się ruszało. Co to takiego?
Świat roślin i zwierząt na Ziemi jest na tyle różnorodny, że z pewnością nawet w Polsce wciąż żyje wiele gatunków, o których istnieniu nie mieliście zielonego pojęcia. Jeśli ktoś nie zajmuje się tym zawodowo, to trudno wymagać od niego rozległej wiedzy w tym temacie. 

Co zrobilibyście jednak, gdybyście pewnego dnia rano na podłodze swojej kuchni znaleźli coś, czego w żaden sposób nie bylibyście w stanie zidentyfikować. Mało tego! Jedno z tych stworzeń wciąż by się poruszało. Co uczynilibyście w takim wypadku? 

Tim Clerke - bohater naszego dzisiejszego wpisu - nagrał wszystko swoim telefonem, a film wrzucił na Facebooka. Stworzenia odnalazła jego matka, a sam film stał sie wielkim gitem w internecie. Obejrzano go już ponad 500 000 razy. 

Mężczyzna doczekał się oczywiście odpowiedzi. Głos zabrali nawet lokalni specjaliści z wydziału bezpieczeństwa biologicznego. Nie uwierzycie jednak, czym w rzeczywistości było to coś. 
 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 13 lutego 2019 o 18:02 przez e-wonsz
Źródło: https://www.iflscience.com/plants-and-animals/mother-finds-strange-creatures-wiggling-on-her-kitchen-floor-in-now-viral-video/
Oto co się stało z zębami chłopaka, który pił 6 puszek energetyka dziennie
Napoje energetyzujące - nazywane tez przez wiele osób „energetykami” - to nic dobrego dla naszego zdrowia. Pełne różnego rodzaju substancji chemicznych, wyładowane kofeiną i cukrem po brzegi itd. Nikomu chyba nie trzeba nawet mówić, że nie jest to najlepszy składnik naszej codziennej diety. Niestety między nami znajduje się wiele takich osób, które nie są wstanie wytrzymać dnia bez „strzelenia sobie monsterka” lub nawet kilku. 

Organizm każdego człowieka może różnie reagować na przyjmowanie dużych ilości napojów energetyzujących. Jedni mogą bez większych problemów wypić sześć puszek każdego dnia, a inni po takiej ilości sięgają już po telefon i chcą dzwonić na pogotowie. Nasz dzisiejszy bohater wypijał właśnie po sześć puszek napojów energetyzujący każdego dnia i skończyło się to dla niego bardzo źle. Przekonajcie się zresztą sami. Zapraszamy dalej! 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 lutego 2019 o 17:02 przez e-wonsz
Matka nie zaszczepiła go, kiedy był dzieckiem - zaszczepił się na wszystko sam, zaraz po 18 urodzinach
Antyszczepionkowcy w Polsce wcale nie są takim problemem, jak ma to miejsce w innych krajach. Szczególnie mocno można zauważyć to na przykład w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Doszło tam już do tak skrajnych sytuacji, jak ta przedstawiona kilkanaście dni temu. Informowaliśmy was o niepokojących sygnałach docierających na przykład z Reddita. Na forum można było znaleźć wiele wątków, w których nastolatkowie pytali, jak mogą się zaszczepić bez zgody i udziału rodziców. Jednym z nich był Ethan Lindenberger, mieszkający w stanie Ohio. 

Ethan twierdzi, że jego matka od zawsze sądziła, że szczepionki to spisek i cios wymierzony w ludzkość. Mają nas osłabić i omamić, aby łatwiej było nami kierować. Wprawdzie pierwsze swoje dzieci zaszczepiła, jak każdy inny, jednak ostatnie dziecko nie poszło już do lekarza w tym celu. I tak Ethan nie przyjął ani jednej szczepionki przez całe swoje życie. Ostatnio obchodził swoje 18 urodziny.

Z tej okazji zrobił sobie prezent i w stosunkowo krótkim okresie czasu nadrobił wszystkie zaległości. Przyjął szczepionki m.in. na: zapalenie wątroby, odrę, różyczkę i świnkę. Nastolatek często kłócił się z matką i stanowczo nalegał, aby ta zabrała go do lekarza i pozwoliła się zaszczepić. Ona jednak nie chciała słyszeć podobnych próśb z ust syna. 

Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że nawet kiedy syn w końcu otrzymał oczekiwaną pomoc i dał się zaszczepić, matka nie uważa, że ten robił to w trosce o własne zdrowie. Jej zdaniem zrobił to tylko po to, aby utrzeć jej nosa i zrobić jej na złość. Cóż, niektórzy nigdy się nie zmienią. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 12 lutego 2019 o 20:02 przez e-wonsz
Lekarze wyciągnęli dziecko z macicy na czas operacji, a następnie włożyli je tam z powrotem
Żyjemy w czasach, w których medycyna potrafi zdziałać naprawdę wiele. Oczywiście nie jesteśmy jeszcze w stanie leczyć całej masy chorób, ponieważ nas to przerasta, jednak z wieloma potrafimy radzić sobie już naprawdę dobrze. To co jeszcze kilkadziesiąt lat temu wydawało się nieuleczalne, dzisiaj jest leczone bez żadnego problemu. To właśnie m.in. dlatego nasza średnia długość życia tak znacząco poszła w górę. 

Całkiem niezłym dowodem na to, jak zaawansowaną technologią i jak wielką wiedzą dysponujemy, jest operacja, którą przeprowadziła ekipa chirurgów z University College London Hospital. Dosłownie usunęli oni dziecko z macicy matki, aby przeprowadzić skomplikowaną operację chirurgiczną, a następnie włożyli je z powrotem i wszystko jest w porządku. Zacznijmy jednak od początku. 

Pod koniec 2018 roku 26-letnia Bethan Simpson była w 20 tygodniu ciąży. Po rutynowych badaniach okazało się, że z dzieckiem jest coś nie tak. Kobieta zapisała się więc na bardziej skomplikowane testy, które wykazały jedno: ich dziecko cierpiało na rozszczep kręgosłupa. Jest to wada rozwojowa, która powoduje nieprawidłowe zwieńczenie kanału kręgowego. Przez co kręgosłup dziecka narażony jest na wpływ czynników zewnętrznych od pierwszych dni ciąży. Wiąże się to również z uszkodzeniem nerwów dolnych partii ciała, przez co dziecko nie może chodzić. 

Kobieta miała trzy możliwości: albo pozostawia sprawy w rękach losu, decyduje się na aborcję lub w grę wchodzi operacja. Oczywiście z mężem postanowiła, że wybierze trzecią opcję. Nie było to jednak takie proste. Matka musiała przejść przez wiele testów, aby można było dopuścić ją do sali chirurgicznej. W końcu jednak nadszedł dzień operacji. 

Lekarze wyciągnęli dziecko z łona matki, zoperowali je, a następnie włożyli je z powrotem do macicy. Wszystko przebiegło bez komplikacji. Kilka tygodni po operacji matka zakomunikowała, że dziecko rozwija się prawidłowo i nie ma już śladu po niechcianych płynach w jego mózgu (właśnie z tym m.in. wiąże się rozszczep kręgosłupa). Wygląda więc na to, że wszystko poszło zgodnie z planem. 

Dzieci, które rodzą się z rozszczepem, najczęściej nie mają możliwości poruszania się o własnych siłach. W trakcie życia przechodzą wiele operacji, wśród których znajduje się odciąganie niechcianego płynu z mózgu. Widzicie więc, że jest to naprawdę ciężka dolegliwość. Na szczęście można ją dość wcześnie wykryć i zoperować jeszcze w łonie matki, co daje największe nadzieje na normalne życie. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 12 lutego 2019 o 18:02 przez e-wonsz
Następna